poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Zrobiona w jajo. Przepiórcze



Może zauważyliście, że pojawia się u mnie raczej mało przepisów świątecznych. Kiedy na innych blogach trwa przegląd bab, mazurków i jajek pod różnymi postaciami, ja ciągle proponuję ciastka aktualne o każdej porze roku.

Bo mazurek zjedzony wcześniej niż w wielkanocny poranek to dla mnie prawie świętokradztwo. Lub, podchodząc do sprawy bardziej praktycznie, pozbawienie się połowy przyjemności. Oczywiście, z pewnego punktu widzenia, można by mówić raczej o mnożeniu przyjemności, ale to nie jest mój punkt widzenia. Dla mnie aksjomatem pozostaje fakt, że potrawy świąteczne są tak pyszne w przeważającej mierze z tego powodu, że jadane tylko raz do roku. I w związku z tym próbowanie ich wcześniej jest jak zepsuta niespodzianka czy spalony dowcip: po prostu nie ma już na co czekać.

Mimo tego zdecydowałam się dla Was (do pewnego stopnia) złamać tabu, chociaż jako dyplomowany socjolog powinnam wiedzieć, że za tego rodzaju wykroczenie przewidziana jest kara: w zamyśle urocze ciasteczka mające imitować przepiórcze jaja (moje tegoroczne odkrycie, chociaż na razie tylko w funkcji dekoracji) nie dość, że przypominają jedynie niewyrośnięte bezy, to jeszcze są twarde niczym kamienie.

Jak się jednak okazało, może i udało mi się zostać magistrem socjologii, co nie znaczy, że należało zaprzestać dokształcania się w innych dziedzinach. We francuskim oryginale ciastka nazywają się cailloux, czyli... kamyki, więc ich struktura nie powinna budzić zdziwienia. To odkrycie trochę mnie uspokoiło, bo oznacza, że wypiek, chociaż niezgodny z moimi oczekiwaniami, okazał się udany. Jeśli chcielibyście jednak te kamyki zjeść, to pomoczenie ich w kawie czy herbacie przekształca je w całkiem znośne ciastka.



Kamyki, albo przepiórcze jaja
(przepis dla osób obdarzonych mocnymi zębami i bogatą wyobraźnią)

źródło:
Merveilles. Delicieuses recettes au pays d'Alice

Składniki:

100 g cukru
100 g mąki
1 duże jajko (60 g)


Wykonanie:

Jajko ubić z cukrem na puszystą, jasną masę i delikatnie wmieszać mąkę. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia nakładać niewielkie porcje ciasta. Odstawić na noc do wyschnięcia. Następnego dnia lekko oprószyć kakao i piec 10 minut w 170 stopniach.

4 komentarze:

mariszka pisze...

Dla mnie one wygladają supersmacznie:)

mnemonique pisze...

tu się zgadza - też uważam, że makowce, mazurki i wszelkie inne świąteczne potrawy dlatego nas tak przyciągają, bo jemy je tak rzadko i w tak przyjemnej rodzinnej atmosferze poprzedzonej masą przygotowań i oczekiwań.
ale kamyki vel jajka przepiórcze nie są taką oklepaną tradycją, więc nie jest to wielkie wykroczenie. Może zmiękną, tak jak pierniki, zamknięte w szczelnym pojemniczku ze skórką pomarańczową (taką ze świeżo obranej pomarańczy lub innych cytrusów)? Spróbuj.
Monika

alucha pisze...

Karolina w 100% się z Tobą zgadzam jeśli chodzi o te świąteczne przepisy na tydzień przed świętami :). Mam kilka dni przed zrobić babkę żeby zaprezentować ją na blogu? Coś mi tu nie gra ;). Dlatego przepis na wielkanocny pasztet zaprezentuję po świętach :).
A Twoje kamyki są urocze :)

Bea pisze...

I ja nie lubie przygotowywania swiatecznych potraw przed Swietami, na blogu wiec pokazuje najczesciej tylko to, co publikowalam we wczesniejszych latach; w tym roku przetestowalam jedna babke wczesniej i nie mam juz teraz ochoty piec jej na Swieta ;)
Kamyki / przepiorcze jaja sliczne! Nie znalam ich zupelnie (niestety nie posiadsam mocnych zebow ;)).

Pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...