niedziela, 24 lutego 2013

Tuning muffinki (i nie tylko)

Przegapiłam czas robienia noworocznych postanowień. Mogłyby brzmieć na przykład: będę codziennie uczyć się włoskiego co najmniej 15 minut, zacznę chodzić na basen albo będę jeść więcej owoców i warzyw, a mniej czekolady. Na szczęście mamy prawie marzec i do kolejnego Sylwestra nie muszę już o tym myśleć ;)

Ostatnie półtora roku przyniosło na tyle dużo zmian, planowanych i nie za bardzo, że na razie zwolniłam się od robienia spektakularnych kroków na przód. Jednak, żeglowanie jest koniecznością, co stanowi jedną z nielicznych mądrości, które pamiętam z lekcji łaciny, a ponieważ zmieniłam już pracę i mieszkanie (co też jest cytatem, tylko zupełnie współczesnym), pora spojrzeć w jakimś innym kierunku. Niedawno osiągnęłam przerażający wiek lat 30 i zawsze sobie mówiłam, że po trzydziestce to już można wszystko, co miało oznaczać, mniej więcej, brak konieczności przejmowania się oczekiwaniami innych i ich wizją na porządek świata i ład moralny.

Rewolucji nie będzie. Przede wszystkim, nie czuję się aż tak zniewolona, żeby robić zwrot o 180 stopni. Pojawia się jednak mnóstwo drobnostek, kiedy postępuje się nie całkiem tak, jak by się samemu chciało, albo reaguje jak trochę ktoś inny, a potem niezadowolenie z własnego zachowania tłumaczy czynnikami zewnętrznymi. Czasami zmiana jest trudna, na pewno, ale innym razem wystarczy zrobić tylko troszkę, a efekt okaże się zaskakujący. I takie rozwiązanie sprawdziło się również w przypadku nieco podeschniętej muffinki. Prawdę mówiąc, rezultat jest tak dobry, że chyba już zawsze wybiorę taką tuningowaną.



Przepis dołączam do Czekoladowego Weekendu.

Muffinki czekoladowo-orzechowe
źródło: Mufinki. Le Cordon Bleu. Kuchnia domowa

Składniki:
ok. 20 małych muffinek

300 g mąki
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
3 łyżki kakao
150 g masła
165 g brązowego cukru
170 ml mleka
2 jajka
100 g posiekanych orzechów włoskich
100 g posiekanej gorzkiej czekolady
do posypania: cukier puder

Wykonanie:
  1. Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami lub wysmarować masłem.
  2. Do miski przesiać kakao, mąkę, proszek do pieczenia i sól.
  3. Masło i cukier włożyć do rondelka i podgrzewać, aż masło się roztopi, a cukier rozpuści. Zdjąć z ognia. Jajka roztrzepać z mlekiem.
  4. Do suchych składników dodać orzechy i czekoladę, w środku zrobić dołek. Wlać do niego mleko z jajkami i masło z cukrem (wymieszałam najpierw z mlekiem, żeby trochę je ostudzić). Wymieszać wszystko łyżką, tyle tylko, żeby składniki się połączyły, ciasto ma być grudkowate.
  5. Łyżką nakładać ciasto do foremek, do 3/4 wysokości. Piec 15-18 minut lub do czasu, aż patyczek wbity w ciasto wychodzi suchy. Po przestudzeniu posypać cukrem pudrem. W tej postaci też są dobre, ale na drugi lub trzeci dzień warto spróbować podrasowanej wersji.

9 komentarzy:

Monika pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Monika pisze...

zmiany są dobre,ale w rozsądnych dawkach/ze szczyptą zdrowego egoizmu,coby tchnąć w życie trochę więcej zadowolonej siebie:)

Hazel pisze...

To ten przepis, o którym myślę od kiedy wyprowadziłam się z Krakowa! Tylko ja dawałam czekoladę z kawałkami skórki pomarańczowej. Dzięki Ci!!!

monika pisze...

Karolina :))))) Nareszcie! A przepis coś czuję łączy dwie rzeczy za którymi nie przepadam (muffinki i tort Sachera) w jedną którą mogę baaardzo polubić, wygląda przynajmniej świetnie!
Będziesz częściej? :)

karoLina pisze...

Moniko, właśnie tak, jestem zdania, że dopiero zadowolona ja może sprawić, że inni też będą zadowoleni.

Hazel, myślałam o Tobie w związku z tym przepisem, tylko nie wiedziałam, czy udało mi się trafić, bo w książce są jeszcze dwa na czeko muffiny.

Monia, ja też nie przepadam za Sacherem (za suchy, za wytrawny), ale w tym wypadku właściwa ilość dżemu jest kluczowa. A co do sprawy nr 2: mam zamiar!

eMajdak pisze...

Karolinka jesteś! We wrześniu podpytywałam Monię W co się z Tobą dzieje i czekałam czekałam czekałam. Wyczekałam!
Lubię zmiany przynoszą powiew świeżości. A planowanie? Nic na siłę :)

Kamciss pisze...

Przepysznie się prezentują!
Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

Blogs pisze...

Byloby nam milo, gdybys zechcial go wpisac na Ptitchef.com, zeby mozna go bylo zaindeksowac.

Ptitchef jest katalogiem, który pozycjonuje najlepsze kucharskie strony internetowe w sieci. Setki blogów juz sa na nim juz zapisane i korzystaja ze strony Ptitchef, zeby przedstawic swoje wlasne strony internetowe.

Zeby zapisac sie na Ptitchef, wejdz na
http://www.petitchef.pl/index.php?obj=myaccount_site&action=form

lub na http://www.petitchef.pl i kliknij na « Dodaj swój blog-strone » w górnym pasku.

Pozdrawiam

Camelia
Petitchef.pl

Couisine Marocaine pisze...

Je suis tombée sur votre blog il y a quelques mois (en cherchant, justement, la "vraie" recette Et tous ces plats ,vous en avez des recettes !!!!!!! bonne journée la recette que j'ai ne me satisfait pas ,je suis très preneuse !! merci par avance
j'ais déjà traité un site comme ca
recette creme anglaise
recette patisserie
recette quiche lorraine
recette couscous
Couscous recipe
Recette Thermomix
Recette cookies
Recette crepe
gateau au yaourt
Recette moelleux au chocolat
Dessert rapide
Recette tiramisu
Recette paella
Recette punch
Recette pancakes
Recette crumble
Je viens de tester ta recette, elle est parfaite. Je vais bientôt la publier sur mon blog !! :) Merci pour cette super recette.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...