wtorek, 4 kwietnia 2017

Ryż na mleku


Jak to często u mnie bywa(ło), w tym miejscu miało być całkiem o czymś innym. Jednak czuję się jakoś uroczyście po raz piąty (?) podejmując się wrócić do Bułki z masłem. Wiecie, jak to w tej chwili napisałam, to wygląda bardzo niedobrze i w sumie mam ochotę wykasować ten post i zapomnieć o całej sprawie. Ale z drugiej strony, tyle przygotowań, oczekiwań i jeszcze dzisiaj rano przeczytałam komentarz do jednego z moich pierwszych wpisów. Więc...


Uwaga, autopromocja!

Nie mogę być pewna, czy wrócę na dobre do blogowania, ale w każdym razie mam motywację i pewne plany, o których kiedy indziej (albo i nie). W każdym razie, postanowiłam podejść do sprawy na poważnie i w związku z tym Bułka z masłem doczekała się nareszcie swojego fanpage'a. A na Facebooku, poza info o nowych postach, mnóstwo ekskluzywnych treści i wieści z mojej kuchni, jadalnego parapetu, czekolady i pysznych miejscówek oraz inne sprawy, którymi zechcę się z Wami podzielić. Więc nie myślcie, że jeśli tylko zajrzycie na blog co jakiś czas, to jesteście na bieżąco.

Koniec autopromocji.

Czuję też dużą pokusę, żeby mieć takie miejsce, gdzie sobie mogę popisać o czym tam chcę. A dzisiaj chcę o ryżu na mleku, wersja 25 lat później. Taka zupa mleczna kiedyś była. Albo ryż nie na mleku, ale z sosem truskawkowym. U mnie to trochę połączenie jednego i drugiego, pyszne i zabawne: zamiast tradycyjnego sosu zmiksowane truskawki zamrożone w foremkach do lodu. Fajnie rozpuszczają się pod wpływem ciepła ryżu, a jeśli się pospieszycie, to wyłowicie jeszcze jakąś lodową grudkę.

Ryż na mleku z sosem truskawkowym


Dla 1 osoby potrzebujecie:
1 szklankę mleka kokosowego (lub innego)
4 łyżki ryżu (u mnie do sushi, bo taki miałam)
mrożony sos truskawkowy (przepis poniżej)

Ryż zalać zimnym mlekiem i gotować, aż będzie miękki, a cały płyn wchłonięty (około 15 minut). Można trochę posolić. Przełożyć do miseczki i przyozdobić sosem truskawkowym.

Mrożony sos truskawkowy

W sezonie: truskawki zmiksować z cukrem i sokiem z cytryny, przełożyć do foremki na kostki lodu lub np. do silikonowych foremek do czekoladek, zamrozić. Zamrożone można przełożyć do woreczka i tak przechowywać w zamrażarce. Poza sezonem użyjcie mrożonych owoców (po rozmrożeniu), należy je chwilę pogotować z cukrem i sokiem z cytryny, przełożyć do foremki do lodu i zamrozić.

4 komentarze:

majka pisze...

No i fajnie, ze wrocilas :) I nie marudz, ze nie wiesze, ze...itp. itd. tylko pisz, rob zdjecia, pisz, rob zdjecia :) Ryz na mleku bardzo lubie. Czestuje sie :)

Pozdrowienia.

karoLina pisze...

Miło Cię tu widzieć ponownie :-) Na szczęście mam trochę zdjęć na zapas. I całe mnóstwo niepublikowanych ;-)

Roztrzepana Zabiegana pisze...

Wracaj, wracaj! Miło będzie poczytać coś świeżego, sama mam ostatnio zawiechę.... ale staram się ogarniać, wiem, że Tobie też się uda, a ja będę tu siedzieć i z zapartym tchem oczekiwać nowych wpisów!
Pozdrawiam cieplutko <3
http://chrupacz-poranny.blogspot.com/

karoLina pisze...

Roztrzepana zabiegana, to wszystko wina wiosennego przesilenia ;-) Na szczęście jest coraz cieplej i coraz więcej słońca, więc będzie ok :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...