poniedziałek, 21 grudnia 2009

Pierniczki Gerlach


Pierniczki

Boże Narodzenie nie zaczyna się dla mnie wtedy, kiedy do supermarketów zawitają pierwsze Mikołaje, ani wtedy, kiedy z playlist znikają najnowsze przeboje nastoletnich idoli i na krótki czas swoje pięć minut mają znowu Bing Crosby i Frank Sinatra, ale wtedy, kiedy w domu czuć zapach TYCH pierniczków.

Co roku, odkąd pamiętam, kilka tygodni przed Bożym Narodzeniem, ja, siostra i brat, zbieraliśmy się w kuchni i wykrawaliśmy z ciasta serca, gwiazdki i kwiaty, a wraz z coraz śmielszym wkraczaniem kapitalizmu do naszych sklepów, gąski, świnki, zajączki, krety i różne inne kształty. Kiedyś ciasto zagniatała mama i podejrzewam, że po kilku blachach my wracaliśmy do swoich zajęć, a ona zostawała z połową ciasta w misce. Później już całość robiliśmy sami. A kiedyś, jeden jedyny raz, upiekliśmy je w ciągu roku, nie wiem, czy na wiosnę, czy może latem. Pewnie były jeszcze lepsze niż zwykle.

Niby ciągle jest jak dawniej, ale teraz czasem już kogoś przy tym wycinaniu brakuje. Albo się od roboty miga i tylko udaje, że pilnie się tymi piernikami zajmuje (hmm, to w tym roku ja). Ciągle jednak wspólne pieczenie pierników pozostaje dla mnie jednym z symboli rodzinnego Bożego Narodzenia.

Co do uwag technicznych, to chociaż zazwyczaj wolę umiar, to jednak pamiętając, że tradycja tych pierniczków sięga dzieciństwa, uważam, że powinny być przyozdobione hojnie, i co tu dużo mówić, kiczowato. Ale Wy możecie być oczywiście bardziej umiarkowani. Tym razem nasze zostały zrobione dopiero w ostatni weekend, jednak dobrze je zrobić trochę wcześniej, żeby zmiękły.

***

To już chyba mój ostatni wpis przed Świętami, więc chciałam Wam życzyć, aby te wszystkie wspaniałości na stole i pod choinką nie przesłoniły tego, co najważniejsze – radości ze spędzania czasu z najbliższymi.

Wesołych Świąt!

Pierniczki

Pierniczki Gerlach

Składniki:

1 kg mąki
1/2 kostki masła
1/2 kg miodu (może być sztuczny)
25 dag cukru
2 paczki przyprawy do piernika
3 jajka
3 duże łyżki kakao
1 paczka proszku do pieczenia

Do dekoracji:

powidła śliwkowe
lukier z cukru pudru i wody
kolorowe posypki, rodzynki, orzeszki, itp.

Wykonanie:
  1. Cukier, masło, miód i przyprawy zagotować (aż cukier się rozpuści), ostudzić. Dodać pozostałe składniki, wyrobić ciasto. Jeśli jest za miękkie, włożyć na godzinę do lodówki.
  2. Wałkować ciasto na grubość 5-7 mm i wykrawać foremkami dowolne kształty. Piec ok. 12 min. (tak przypuszczam, więc aż tak bardzo się tym czasem nie sugerujcie) w 175 stopniach.
  3. Po ostudzeniu pierniczki bardzo cienko smarować powidłami, a następnie ozdabiać lukrem* i dekorować posypkami.
*podanie przepisu na lukier jest trudne, bo nigdy tego nie mierzę. Jedno jest pewne: wody należy nalewać BARDZO mało, bo dolać zawsze można, a łatwo w cukier wsiąka i szybko staje się on niepokojąco wodnisty.

Pierniczki

6 komentarzy:

viridianka pisze...

u nas dzisiaj cała kuchnia była w mące, lukrze, czekoladzie, srebrnych i różowych posypkach... :) przed chwilą skończyłam sprzątać, z każdym rokiem to całe pierniczkowanie lubię coraz bardziej :) tak sobie Wasze oglądam i pomysł z orzechami strasznie mi się spodobał!

życzę Ci spokojnych i wesołych Świąt spędzonych w gronie Rodzinki, i oczywiście, dużo, dużo, dużo zdrowia :))

Ania vel Vespertine pisze...

U nas pierniczymy podobnie, choć foremki niezmmiennie te same, odkąd pamiętam. I chyba nie chcę nowych 'cudów' ;)

W naszych tez dużo dodatków, ale to w zasadzie same bakalie zanurzone w białej i ciemnej czekoladzie. Luuubię...:)

To co, wesołych? :)))

Zaytoon pisze...

Nasze pierniczki już od pewnego czasu leżą upieczone i czekają na TEN dzień. Szkoda, że przyszło mi je piec i dekorować samej...

Pozdrawiam! :)

karoLina pisze...

Viridianko, fajnie, że spodobały Ci się nasze pomysły :) Dzieki za życzenia, a te zdrowia, od kogo jak od kogo, ale od Ciebie muszą się spełnić ;)

Aniu, nam te coraz nowsze foremki sprawiają zawsze ogromną frajdę, chociaż tradycyjne kształty jednak muszą być. No, jasne, że wesołych ;)

Zaytoon, może w przyszłym roku uda Ci się to jakoś inaczej zorganizować, bo chociaż zwykle tłumu w kuchni nie lubię, to w przypadku wspólnych przygotowań do świąt robię wyjątek.

andzia-35 pisze...

Zdrowych, radosnych i rodzinnych świąt!

Bea pisze...

Wspaniale, rodzinne pierniczki :) I takich tez zycze Ci Swiat :)

Wesolych Karolino!

:*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...