
Są takie przepisy, w których po prostu nie warto nic zmieniać, bo i tak nie będą lepsze. Nie chodzi do końca o smak, raczej o sentyment do określonej potrawy, wspomnienia z nią związane. Pewnie dlatego kluski/kotlety/rosół (niepotrzebne skreślić) robione przez mamę zawsze są najlepsze.
I tak jest również z zupą pomidorową.
Moją ulubioną robi się tak: pomidory pokroić na ćwiartki, udusić do miękkości w niewielkiej ilości wody, przetrzeć przez sitko (a nie miksować, bo wtedy zostaną różne farfocle). Doprawić solą i solidnym kawałkiem masła, jeśli trzeba, dolać trochę wody, chwilę pogotować. Zabielić śmietaną. W zimie pomidory można zastąpić tymi z puszki lub przecierem, ale to oczywiście nie to samo.
A jednak... pomidorowa aż zachęca do eksperymentów, a kiedy ma się przed sobą taki przepis jak dzisiejszy, to po prostu aż głupio go nie wypróbować, ciekawość zwycięża.
Pomidory i banany. Dziwne? Wszystkim smakowało, polecam :)
I tak jest również z zupą pomidorową.
Moją ulubioną robi się tak: pomidory pokroić na ćwiartki, udusić do miękkości w niewielkiej ilości wody, przetrzeć przez sitko (a nie miksować, bo wtedy zostaną różne farfocle). Doprawić solą i solidnym kawałkiem masła, jeśli trzeba, dolać trochę wody, chwilę pogotować. Zabielić śmietaną. W zimie pomidory można zastąpić tymi z puszki lub przecierem, ale to oczywiście nie to samo.
A jednak... pomidorowa aż zachęca do eksperymentów, a kiedy ma się przed sobą taki przepis jak dzisiejszy, to po prostu aż głupio go nie wypróbować, ciekawość zwycięża.
Pomidory i banany. Dziwne? Wszystkim smakowało, polecam :)
Zupa pomidorowo-bananowa
(przepis pani Pauliny Kupiec z Et Voilà)
Składniki:
1 puszka pomidorów (400 g)
2 duże banany
1 litr wody
1 łyżeczka curry
1 kostka rosołu z kury
30 g mąki
50 g masła
200 ml śmietany (opcjonalnie)
sól, pieprz
Przygotowanie:
Masło rozpuścić, dodać mąkę, wymieszać (ja robię to trzepaczką), podsmażyć chwilę, aż powstanie jasna zasmażka, dolać trochę wody i rozprowadzić mieszaninę w płynie, aby uniknąć grudek. Dodać kostkę rosołową, pomidory, pokrojone w plasterki banany, curry, resztę wody (ja lubię bardzo gęste zupy, więc dałam trochę mniej niż litr). Gotować 15-20 minut, a następnie zmiksować. Doprawić solą i pieprzem, wymieszać ze śmietaną.























